Od kilku dni podjadam truskawki. I chociaż na nasze, polskie, musimy jeszcze troszkę poczekać, dobrze było zjeść kawałek ciasta z truskawkami! Wiosna zawitała na dobre. Jest ciepło, w ciągu dnia słonecznie. Podaję przepis na blaszkę o wymiarach 17 cm x 24 cm, na podstawie inspiracji ze strony thewhiteramekins.com (z moimi modyfikacjami).
Składniki:
- 1 i 1/2 szkl. mąki bezglutenowej (np. mix C, f. Schar)
- 1 szkl. cukru
- 1 op. cukru waniliowego lub 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
- 1/2 szkl. oliwy/oleju
- 3 jajka
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 40 g płatków migdałowych
- 250 g truskawek
- skórka otarta z 1 pomarańczy
- cukier puder do posypania, opcjonalnie
Truskawki wymyj, oczyść z szypułek, pokrój w plasterki, odstaw. Jajka ubij z cukrem na puszystą masę (około 5 minut miksowania).
Dodaj olej/oliwę, skórkę pomarańczową, ekstrakt z wanili.Wreszcie wsyp mąkę, proszek do pieczenia, zmiksuj.
Blaszkę wysmaruj margaryną, obsyp bułką tartą, po czym przelej do niej przygotowaną mieszaninę na ciasto. Na wierzchu rozłóż równomiernie plastry truskawek, posyp płatkami migdałowymi.
Ciasto piecz w temperaturze 180°C przez 35-45 minut, lub aż do tzw. suchego patyczka. Ostudzone ciasto możesz posypać cukrem pudrem. Smacznego!
Ciacho bardzo dobre, proste i szybkie w wykonaniu. Pozostaje lekko wilgotne każdego kolejnego dnia po upieczeniu. Idealny owocowy smakołyk na piknik!
Przepis dodaję do akcji Usagi: