
Bywam smutna. Bywam smutna częściej niż tego bym chciała. I denerwują mnie słowa "Uśmiechnij się". Trudno jest się śmiać, gdy z oczu płyną łzy. Tymczasem zaczynamy nowy rok. Aromatyczna, ale bardziej zachwycająca puszystością i lekką wilgotnością babka bezglutenowa na majonezie. Piekłam ją w Sylwestra. Podaję przepis od Mamy Szymona na małą keksówkę lub blaszkę o średnicy 20-25 cmSkładniki:
- 1/2 szkl. mąki bezglutenowej (użyłam mix.C, f.Schar)
- 1/2 szkl. mąki ziemniaczanej
- 1 szkl. cukru
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 płaskiej łyżeczki sody (opcjonalnie)
- szczypta soli
- 4 jajka
- 250 ml łagodnego majonezu (używamy f.Winiary)
- skórka z jednej pomarańczy
- 1-2 łyżki soku z pomarańczy
- 1 łyżka wody
- 1 szkl. cukru pudru
Ciasto będzie bardzo gęste, dlatego należy szybko dołożyć cały majonez. Używamy łagodny majonez, bez charakterystycznego smaku. Dokładamy białka, po czym mieszamy za pomocą łyżki. Otrzymasz gęste, puszyste i napowietrzone ciasto.

Ostudzoną babkę polewamy lukrem: w tym celu zmieszaj cukier puder z odrobiną wody, zakrop sokiem z pomarańczy. Lukier powinien być gęsty i jednolity. Smacznego!


Wspominałam Wam, że kocham dźwięki gitary i fortepianu?
"... I never made promises lightly
There have been some that I’ve broken
But I swear in the days still left
We’ll walk in fields of gold
We’ll walk in fields of gold..."
There have been some that I’ve broken
But I swear in the days still left
We’ll walk in fields of gold
We’ll walk in fields of gold..."
[... Nigdy nie składałam lekko obietnic,
Było kilka, których nie dotrzymałam,
Ale przysięgam, w dniach, które jeszcze pozostały
Będziemy spacerować w polach złota,
Będziemy spacerować w polach złota ...]