
Przepisowo blondies, z tą różnicą, że w smaku cynamonowe, zakrapiane pomarańczą, ze słodką żurawiną, pod serowo-czekoladową pierzynką. Kiedy zobaczyłam je w formie serduszek na Glorious Treats - wiedziałam, że muszę je zrobić dla Szymona ;-) Jednak figlarna mąka bezglutenowa zrobiła mi psikusa w próbie wykrawania serca. Została krajanka ;-) Podaję przepis na małą blaszkę o wymiarach 17 cm x 24 cmSkładniki:
Spód:
- 120 g mąki bezglutenowej (użyłam fimy Schar, można zastąpić pszenną)
- 100 g cukru białego
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 2 płaskie łyżeczki cynamonu
- szczypta soli
- skórka z 1 pomarańczy
- sok z 1 pomarańczy (zostaw 1 łyżkę do polewy)
- 1 jajko
- 100 g miękkiego masła
- 1 op. cukru waniliowego
- 100 g suszonej żurawiny (polecam f. Sante z aromatem pomarańczowym)
- 100 g białej czekolady
- 200 g serka waniliowego/śmietankowego do sernika (tzw. cream cheese, np. Piątnicy, Turka, President)
- 100 g białej czekolady
- 2 łyżeczki masła
- 1 łyżka soku z pomarańczy
- żurawina i perełki do ozdoby

Masa będzie gęsta. Przekładamy masę do uprzednio wysmarowanej margaryną i obsypanej bułką tartą blaszki, wyrównujemy powierzchnię łyżką. Pieczemy w 180°C przez około 25-30 minut. W tym czasie ciasto zarumieni się, odejdzie od brzegów. Następnie blondies wyjmujemy z piekarnika i studzimy.



I moje serduszko takie szczęśliwe, że jestem z Nim... Ciacho dedykuję mojemu Skarbkowi, prosto od Serca dla Serca :*
Przepis dodaję do akcji:
Cudownie pyszna propozycja:) dziękuję, że przyłączyłaś się do Czekoladowego Weekendu :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńcynamon i pomarańcza.. brzmi pysznie!
OdpowiedzUsuńtakie smaki i aromaty to ja mogłabym jeść codziennie, aż do przejedzenia :)
OdpowiedzUsuńPodoba mi sie! A przepis przyda sie dla bezglutenowej kolezanki :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie! I - jak Atina - dziekuje za wspolne czekoladowanie :)
mam nadzieję, że w przyszłym roku zdążę dodać więcej wpisów czekoladowych niż jeden... zeszły weekend bardzo szybko mi zleciał i nie było czasu, niestety, a ja tak kooocham czekoladę eh
OdpowiedzUsuń